2 grudnia 2013

2.

Wkurwiam się.
Tak bardzo się wkurwiam.
Tak bardzo mnie wszystko wkurwia.
Początek dnia całkiem całkiem. 
Szkoła, sprawdzian z Matmy który nie był jakiś super zły.
Historia, ociepanie...
nie wstawię Ci jedynki ołówkiem jak zawsze tylko teraz długopisem.
...
heloł?
przepraszam bardzo?
kiedy jakąkolwiek dostałam?
...
5, 4-,5,3,4...1?
aha. 

To spoko, religia, granie z Madzialeną w jakąś dziwną grę, ale lubię ją.
W sam raz na nudę.
A potem czekaj kuźwa na napisanie sprawdzianu bo nauczycielka rzekła
"mam lekcje"
to nic, że przecież na naszych lekcjach często ktoś jest i pisze jakieś szajse. 
CZEKAJ BO TAK.

Zaczynam wątpić w ludzi, spędziłam godzinę w bibliotece. Może nie uważam biblioteki za święte miejsce, ale kuźwa, chciałam się pouczyć, a co słyszałam?
"zamknij ryj", "umrę", "pożycz mi ołówka", "znam go!", "wiem gdzie on mieszka"
Serio? 
Tak bardzo mnie to...
nie interesuje.


Mieszkanie w Warszawie co raz bliżej.
a teraz?
teraz szukamy mieszkania.
a co?
STAĆ MNIE BANANY.






cytacik : 
,, Uczucie nienawiści znika tak gdzieś w połowie opróżnianej strzykawki",